styczeń25

Święta Bożego Narodzenia.

dodano: 25 stycznia 2010 przez Alex1998


W tej części opowiadania cofnę bieg historii.Akcja rozpocznie się w szkole a skończy...tego nie mogę zdradzi

ć.Zapraszam do lektury!!ć było zarysu nieba i ziemi.Ogromne płaty śniegu zdawały się tańczyć na wietrze.W Hogwarcie było już czuć świąteczną atmosferę.W wieży Gryfonów uczniowie zawieszali ozdoby.Na ,,ddekoratorów'' zgodził się Ron,Harry,Ginny,Hermiona,Parvati i Lavender. ć choinkę.Dobrze,że McGonagall zabrała Gryfonów na dwór.ć choinkę.ć bez hasła.ć bombki.ć boską!-krzyknęła Hermiona.ć bombki ręcznie.Hermiona prychnęła i zabrała się za wieszanie światełek wokół całego pokoju.ć swoją sypialnię a dziewczyny swoją.Potem spotkali się przy kominku.ć swoje kufry.Pociąg Londyn-Hogwart miał odjeżdżać za dwie godziny.McGonagall zaprowadziła uczniów do dormitorium i nakazała znieść kufry na dół.ć i trzy czwarte czekała pani i pan Weasley,Charlie,Bill i Fleur.Wsiedli do samochodów z ministerstwa i dojechali do domu.Harry i Ron mieli spać w pokoju Freda i George'a,Ginny u siebie z Fleur a Charlie i Bill w pokoju Percy'ego.Nazajutrz Harry z Ronem zaprosili do siebie Ginny i razem z nią potajemnie pakowali prezenty.ć było śpiew Celestyny.Harrry usiadł i czekał na resztę.Kiedy zaspany Ron i Giny zeszli rozległo się pukanie do drzwi.Fred i George wpadli do domu niczym huragan.Za nimi wszedł...Percy!Pani Weasey rozpłakała się i przytuliła Percy'ego z całej siły.Wszyscy zasiedli do stołu i złożyli sobie świateczne życzenia.Potem każdy z osobna poszedł po swoje prezenty.Kiedy matka Rona otworzyła prezent od Harry'ego popłakała się.ć.Tylko tracisz pieniądze.-szlochała.ć.Przez następne dwa dni czuć było świąteczną atmosferę.Na rano mieli poświąteczne śniadanie,w południe szli na dwór a wieczorem spotykali się przed kominkiem i dzielili się ze sobą praktycznie wszytskim.Harry zauważył,że pani Weasley pogodziła się z przegraną i zaakceptowała Fleur.Te święta był naprawdę udane.Prezenty od Hermiony przyszły w drugi dzień świąt.Harry stwierdził,że da Hermionie prezent w pociągu.

Na dworze padał śnieg.Było tak biało,że niekiedy nie wida

-Gdzie jest Hagrid?-zapytała Ginny.

-A po co ci on?-odpowiedziała pytaniem na pyta nie Lavender.

-No jak to?On ma nam przynieś

Do dormitorium doszły odgłosy kłótni Grubej Damy z...Hagridem:

-Wpuszczaj mnie!

-Jak powiesz hasło.

-A po co mi hasło?Dumledore kazał mi odda

-Ale ja cię nie wupuszczę bez hasła.Mi też kazał nie wpuszcza

Harry wyszedł z Pokoju Wspólnego i wpuścił Hagrida.Gajowy postawił drzewko w wiadrze i wyszedł.Lavender i Parvati zaraz zaczęły wiesza

-Na miłoś

-Co znowu?!-zapytała oburzona Lavender.

-Nie masz różdżki?

Oburzona Lavender pokazała Hermionie różdżkę i znów zaczęła wiesza

-Ron!-krzyknęła Ginny.

-Tak?

-Nie wieszaj bombek nad kominkiem!Jeszcze pękną!

Ron zaczerwienił się i podał bombkę Lavender.Kiedy Pokój Wspólny był gotowy chłopcy poszli stroi

-Ja dzisiaj wyjeżdżam.-powiedział Ron-Do domu.

-Wszyscy wyjeżdżamy.No w tym pokoju.-powiedziała Hermiona.

Wszystkim odechciało się towarzystwa Hermiony.Harry zaproponował,aby znieś

-Lokomotiv!-Ginny uniosła kufer do góry i szła sobie po schodach.Reszta zrobiła podobnie.Teraz kufry latały w powietrzu.Cała szkoła szła tak do wioski.Każdy uczeń zostawił kufer przed lokomotywa i poszedł na ostatnie zakupy.Niedaleko herbaciarnii jest taki skelp ,,Na każdą okazję''.W nim Harry kupił pani Weasley granatową sukienkę a panu Weasley'owi kupił książkę ,,Dziwny świat mugoli''.Oczywiście nie zapomniał o nikim.W Trzech Miotłach kupił placek dyniowy i dwie butelki kremowego piwa na drogę i do domu Weasley'ów.W przedziale starczyło miejsca dla niego,Rona i Ginny.Lavender i Parvati poszły do siostry bliźniaczki Parvati.Padmy a Hermiona gdzieś zniknęła.

-I dobrze.Ostatnio ma muchy w nosie.-powiedziała Ginny.

-Ale to jest w końcu...była kumpela.Nie wiem,czy była.Mama się wkurzy,jak się upaprasz tym piwem.-powiedział Ron.

Do końca podróży rozmawiali o niczym ważnym.Kiedy wysiedli na peronie dziewię

-Ron,co to jest?To dla Flegmy?-zapytała Ginny.

Ron składał srebrną,jedwabną sukienkę dla Fleur.

-To suknia.Pasuje do jej blond włosów.

-Ta jasne.A ty Harry?

-Też dla Fleur.Złoty kielich.Słyszałem,jak niedawno mówiła,że lubi srebrne puchary.A ty co masz dla Fleur?

-Wisiorek z ,,F''.

Kiedy prezenty były zapakowane,wszyscy położyli je w kącie.Harry nakrył je peleryną-niewidką i było po sprawie.

-Stworek!-krzyknął Harry-Nie mam dla niego prezentu.

-Ta,daj mu skarpetę.-mruknął Ron.

-A ty co robisz?-zapytała Ginny.

-Piszę wypracowanie dla Snape'a.

Trzy dni minęły szybko.Dwudziestego trzeciego pani Weasley piekła ciasta,a młodzież ubierała choinkę.Przed spaniem Harry zaniósł prezenty pod drzewko,podobnie jak reszta.

Nazajutrz obudził się wcześnie.Szybko ubrał się i zszedł na świąteczne śniadanie.W kominku płonął ogień,a przy stole siedzieli dorośli.

-Wesołych Świat Arry!-zawołała Fleur i złożyła pocałunki na jego policzkach.

W radiu słycha

-Harry,to jest śliczne,Nie musiałeś mi tego kupywa

-Niech pani nie żartuje,jest pani dla mnie jak matka.-powiedział Harry.

Fleur też ucieszyła się z sukienki.W nagrodę pocałowała Rona w policzek.Potem pani Weasley nalała dorosłym wina a dzieciom dała gorącej herbaty.Fleur od razu wybróbowała kielich.Wyglądała jak królowa pijąca wino.Potem wszyscy usiedli w salonie i opowiadali bajki o Darodajkach.Do wieczora nie wychodzili z domu.Około ósmej pani Weasley zrobiła świateczną kolację.Po dziesiątej wszyscy poszli spa


photo
Choinka Weasley'ów: Jerst to choinka Weasley'ów. Zdjęcie pochodzi z notki Święta Bożego Narodzenia.


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy